czwartek, 21 listopada 2013

Benvingut a Dissecció!

W zeszły piątek odbyliśmy długo wyczekiwaną wizytę na Uniwersytecie Medycznym. Jako, że zajęcia rozpoczynały się o 8, a autobus miałam o 7, oznaczało to, że pobudkę miałam w tym dniu przed 6. Nie zraziłam się tym, bo w końcu czekała nas wizyta w PROSEKTORIUM, czyli coś, co było jednym z moich marzeń (może to głupio brzmi, ale zawsze byłam ciekawa jak to wszystko tak naprawdę wygląda i w końcu miałam okazję się dowiedzieć).
Z niewielkimi problemami w końcu trafiłam na uczelnię, gdzie czekała już grupka osób z mojego kierunku. Kilka minut przed ósmą wszyscy ubrani w zielone fartuchy dumnie pomaszerowaliśmy pod wyznaczone drzwi. 
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od wizyty w "muzeum", czyli korytarzu na którym ustawione były gabloty z różnymi preparatami. Potem przyszedł czas wejścia do tej specjalnej sali. Cóż, krótko mówiąc spodziewałam się czegoś innego - nikt nie zemdlał, zapach formaliny mi nie przeszkadzał, preparaty wyglądały zupełnie inaczej niż myślałam... Krótko mówiąc to nie jest tak jak w filmach, czy innych opowieściach.
Ale cóż wszystko co dobre, szybko się kończy - i wizyta i luzy na politechnice. Mamy już zapowiedziane pierwsze kolokwia - z matmy i dwa z chemii, a kto wie, czy to nie koniec. Trzeba będzie się przysiąść i ogarnąć w końcu wzory na pochodne z arcusami i liczby kwantowe, ale to chyba dopiero za tydzień ;))

PS. A Wy jak wspominacie swoje wycieczki studenckie?

PS.2 Od dzisiaj będę Was katować moją muzyką, czyli tym, co ostatnio siedzi w mojej głowie i nie może wyjść.
W tym tygodniu tą osobą jest Pan Zaucha ze swoim "Wymyśliłem Ciebie".


czwartek, 7 listopada 2013

Octubre

Miałam pisać regularnie. Miałam... Pierwsze tygodnie mijały z tygodnia na tydzień coraz szybciej. Za mną pierwsze wejściówki, oceny, zadania, które wypadały raz lepiej raz gorzej, ale cudów się nie spodziewałam. Ogólnie studiowanie IB mi się podoba. W końcu czuję, że uczę się tego, co chcę - matematyki, anatomii, projektowania. Żadnych historii i tego typu przedmiotów. Co będzie dalej? Nie wiem. Na razie jest dobrze, a żeby nadrobić zaległości spróbuję opisać, co działo się przez pierwszy na poszczególnych przedmiotach :)

Podstawy Informatyki
Jak sama nazwa mówi są to podstawy, w tym przypadku Excela. Proste obliczenia, wykresy, tabelki, raczej na poziomie liceum niż studiów. Jeśli ktoś miał w przeszłości styczność z tym programem, to nie powinien mieć problemu z zaliczeniem tego przedmiotu. Przynajmniej na początku tak się wydaje. Jak będzie dalej, będę pisała w kolejnych postach. W ogóle to z informatyki dostałam swoją pierwszą ocenę na studiach - 5, więc na te zajęcia chodzę z chęcią, zwłaszcza, że są to moje pierwsze zajęcia w tygodniu i mój mózg nie jest zmęczony niezbyt przyjemną elektrotechniką, ale o niej później.

Chemia fizyczna
Z chemią fizyczną jest już gorzej, chociaż jak do tej pory nie było żadnych zaliczeń, więc nie wiem, czy mogę tak mówić. Ale do rzeczy. Chemia fizyczna tak naprawdę jest to fizyka, tylko pod zmienioną nazwą ;). Na wykładach uczymy się tego, co było w liceum na lekcjach fizyki. Żadnych wzorów chemicznych, równań reakcji itp. rzeczy. Jedyne wzory, które mamy to te na obliczanie energii kwantu czy długości fali... Trochę mieliśmy też informacji o atomie, ale od strony fizycznej. Na ćwiczeniach jest już więcej chemii w chemii :), a to za sprawą referatów, które każdy student ma przygotować na tematy bardziej chemiczne, choć też nie czysto chemiczne, tylko np. o kosmetykach,  lekach i związkach wchodzących w ich skład.

Podstawy projektowania inżynierskiego
Przez pierwsze zajęcia poznawaliśmy teorię dotyczącą podstaw projektowania.. Zajęcia polegały na przepisywaniu z tablicy zdań, gdzie w co drugim pojawiało się wyrażenie 'proces projektu projektowania'. To samo na wykładach, jak my to nazywamy: 'przepisywanie książki'. W zasadzie nie wiem, o czym pisaliśmy w obu przypadkach i czym to się różniło, bo to wcale nie przydało się nam do wykonywania rysunków, co robiliśmy na ostatnich zajęciach ćwiczeniowych. Na nich też poznaliśmy ogólne zasady wykonywania tego typu rysunku, jakie robić odstępy, grubość linii itp. Jutro oddaję swój projekt i pewnie czeka mnie pierwsza ocena (zaliczenie?) z projektowania.

Podstawy elektrotechniki
Podstawy elektrotechniki to podstawy, w których podstaw brak. Ale zacznijmy od początku. Ogólnie zajęcia wydają się ciekawe - podłączanie kabelków; sprawdzanie, czy zapali się żarówka... W końcu jakieś urozmaicenie od ciągłego siedzenia w ławkach. Ale gdyby to tylko na tym polegało... Przed każdymi zajęciami jest wejściówka, na której mamy rozwiązać zadanie matematycznie, na podstawie własnego przygotowania w domu ze skryptu, w którym znajduje się sama teoria. A od nas wymagana jest umiejętność rozwiązywania zadań, o których ani słowa w skrypcie. Teoretycznie powinniśmy uczyć się o tym na ćwiczeniach, których nie mamy. Mamy za to wykłady. Mamy... dobre słowo. Na pięć zajęć mieliśmy dwa, a przepraszam trzy z inauguracyjnymi i jedne z inną osobą w ramach zastępstwa. Czyli tak naprawdę mieliśmy jeden właściwy wykład, z którego niewiele przydało nam się na ćwiczeniach, więc musimy uczyć się na nie sami...

Ochrona Własności Intelektualnej
Miałam taką piękną notatkę dla was o OWI, ale niestety się usunęła :(
A więc w skrócie - OWI to wynalazki, patenty itp. Czysta teoria, bo jak nikt chyba nie pali się do wynajdywania czegoś, ale kto tam wie, co nas czeka w przyszłości?

Ekologiczna Gospodarka Odpadami Medycznymi
Czyli nasz ulubiony wykład. Taka piękna, inteligencka nazwa, a tak naprawę jest to nauka o śmieciach. W życiu nie pomyślałabym, że tyle można się o tym uczyć, ale jak widać można. Czy wiedzieliście, że śmieci dzieli się na grupy i to na kilkanaście? Jeżeli chcecie poznać więcej informacji na ten temat, to zapraszam na Śmieci. Gdyby nie fakt, że na każdym wykładzie jest lista, to nie wiem, czy przychodziłoby wiele osób na wykład, który rozpoczyna się o 8 rano :).

Matematyka
Jeden z przyjemniejszych przedmiotów, przynajmniej dla mnie, bo dla ludzi po biolchemach, to niekoniecznie. Granice, pochodne... coś, co zawsze chciałam poznać i w końcu mam okazję. Tak naprawdę nie wydają się być trudne, trzeba tylko trochę przysiąść, a da się zrozumieć. Potem pewnie będzie gorzej, bo dojdą całki, ale to będę martwić się za miesiąc :).

Technologia Informacyjna
Jeżeli ktoś radzi sobie na Podstawach Informatyki, to tym bardziej poradzi sobie na Technologii. Tutaj robiliśmy bardzo proste ćwiczenia w Wordzie. Zmiana czcionki, wstawianie obrazka, i inne łatwe rzeczy jak w podstawówce czy gimnazjum :)). Teraz przeszliśmy do Excela. Jest ciut trudniej, ale tylko ciut, bo do każdego ćwiczenia są tak dokładne instrukcje, że nie trzeba się zbyt wiele wysilać, by coś zrobić. Z zaliczeniem nie powinno więc być większego problemu.

Podstawy anatomii
Czyli coś, czym pewnie większość osób kierowała się wybierając ten kierunek. Wbrew oczekiwaniom zajęcia nie są prowadzone na Uniwersytecie Medycznym i jak na razie nie zapowiada się, by coś się zmieniło w tej kwestii. Ćwiczeń nie ma. Są tylko wykłady, a te zaczęliśmy od jakże przez wszystkich lubianego układu nerwowego. Dużo informacji, o wiele za dużo jak dla mnie. Już teraz wiem, co czują studenci medycyny, a właściwie nie wiem, bo oni mają jeszcze więcej anatomii. Ja tymczasem czekam na inny układ i na możliwość polubienia tych zajęć :).

Mechanizm Zachowania i Sterowania Organizmem Ludzkim
Jak do tej pory mieliśmy tylko jedne zajęcia. Nie mogę więc zbyt wiele o nich powiedzieć. W sumie to mieliśmy na nich coś o pamięci, ale więcej powiem w następnym poście.

I tym sposobem dobrnęliśmy do końca miesiąca. Jeżeli macie jakieś pytania, piszcie śmiało w komentarzach. Postaram się na wszystkie odpowiedzieć.
A na razie, Adéu!